poniedziałek, 8 listopada 2010

Nauczyć się patrzeć – czyli o inspiracji słów kilka

Godzina 7:15. Wybiegasz spod prysznica jak oparzona.
– „No nie! Za 15 minut mam autobus!” – myślisz sobie, a z mokrych włosów kapią Ci na policzki krople wody. Szybko je suszysz, bo przecież musisz się jeszcze zdążyć wymalować!
Siadasz przed lustrem. Patrzysz w nie i widzisz swoją twarz – „nagą” i bezbronną.
– „Nie, przecież ja nie mogą tak wyjść z domu! Jak ja zazdroszczę facetom – oni zawsze mają łatwiej!” – Twoje myśli zaczynają odbiegać od tematu. A czas leci.
– „Dobra, skup się! Jaki by tutaj makijaż… cholera! Nic mi nie przychodzi do głowy! Niech ktoś na chwilę wyłączy ten zegar!” – Twoja panika tylko wzmaga brak kreatywności.
– „Ok, kredka, czarna kredka i… TUSZ! Niech będzie. Ile ja już lat codziennie maluję się tak samo?” – wypominasz sobie i zła zatrzaskujesz za sobą drzwi, biegnąc na autobus.
– „Jutro wymaluję się inaczej.” – myślisz. Na swoje „jutro” czekasz już od kilku lat…

Niestety, większość z nas właśnie tak zaczyna swój dzień. Czasu brakuje nam na wszystko – na relaks, na sen, na miłość i na zmiany w życiu. Makijaż stał się dla wielu kobiet przykrym obowiązkiem, który tylko niepotrzebnie pożera cenne poranne minuty.
Prawda jest jednak taka, że wystarczy nauczyć się inaczej patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość, a zmiany przyjdą same. Makijażem można się bawić, jest to świetny sposób ekspresji, a przy okazji podkreśla kobiece piękno i dodaje pewności siebie. Może on przynieść wiele satysfakcji.
Spróbujcie same!

W wizażu tak naprawdę liczą się trzy podstawowe kryteria: kolor, technika i kreatywność. Można być wybitnie kreatywnym, jednak źle dobierając kolorystykę makijażu, nasza wena spełznie na niczym. W innym przypadku można mieć wspaniałe wyczucie barw, jednak technika pozostawia wiele do życzenia. I tak w kółko.
Temat techniki poruszymy w innym artykule. Dzisiaj natomiast, zajmiemy się kolorem i kreatywnością.
Wizaż jest jedną z gałęzi sztuki. Dlatego też, nie sposób rozmawiać o inspiracjach w makijażu, bez omówienia uniwersalnej teorii w sztuce – TEORII KOLORU.

Kolor – witaj w świecie światła!
Aby docenić rolę oświetlenia w naszym makijażu, wystarczy zgasić na chwilę światło. Co wówczas widzimy? NIC! A przecież nie zniknęliśmy! Owszem, ale kolory, które nas tworzą nagle przestały istnieć. Dzieje się tak, ponieważ to co widzi nasze oko, a nazywamy „kolorem”, jest w rzeczywistości tylko efektem odbicia światła od powierzchni przedmiotu, na który pada.
Każdy przedmiot na tym świecie składa się z trzech kolorów widma: niebieskiego, czerwonego i zielonego. Kolor finalny, który widzi nasze oko jest tak naprawdę efektem stopnia odbicia, bądź pochłaniania światła przez dane widmo.
Tak, wiem, brzmi skomplikowanie, ale wystarczy wyobrazić sobie nasze białe zęby, które na dyskotece oświetlimy fluorescencyjnym światłem – nagle staną się niebieskie!
Jak widzicie, „kolor” to pojęcie względne. Musimy o tym bezwzględnie pamiętać nakładając na naszą twarz makijaż. Stąd też wziął się podział na makijaż „dzienny” i „wieczorowy”. Inaczej bowiem na naszą twarz wpływa światło dzienne, a inaczej sztuczne.

Dobór barw
barwa Nauczyć się patrzeć – czyli o inspiracji słów kilka 
Teraz czas na informacje dotyczące odpowiedniego doboru kolorów naszego makijażu.
W sztuce funkcjonuje pojęcie koła barw. Te z kolorów, które leżą naprzeciwko siebie, dopełniają się. Tworzą one największy kontrast i są skrajnie różne. Na przykład kolorem dopełniającym dla fioletu jest kolor żółty. Warto o tym pamiętać, dobierając odpowiednie kolory makijażu np. do naszych tęczówek, bądź sukni. Z oczami niebieskimi ładnie kontrastują ciepłe, pomarańczowe kolory, z brązowymi natomiast chłodne róże.
Kolejną ważną informacją jest to, że dany kolor posiada takie wartości jak nasycenie i odcień. W makijażu nasycenie to po prostu intensywność kolorystyczna danego cienia. Odcień natomiast może być ciepły, bądź zimny. Wielu z Was może to zaskoczyć, ale niebieski kolor może mieć piękny, ciepły odcień – nazywa się wówczas turkusem.
W naszym serwisie pojawi się niebawem obszerny artykuł na temat typów urody i odpowiedniego doboru kolorystyki dla każdego z nich.
Źródła inspiracji
Wbrew pozorom nie trzeba siedzieć całymi dniami „na internecie” i szukać makijaży, by znaleźć inspirację dla siebie. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Natura jest pełna podpowiedzi – np. niektóre owady mają tak piękną kolorystykę, że aż nie można od nich oderwać oczu. Kolory nieba podczas zachodu słońca, jesienne liście, kwitnące kwiaty. Nie sposób wszystkiego wymienić!
Następnym źródłem inspiracji może być dla nas architektura. Czasami przechodząc koło jakiegoś sklepu, zauważymy pięknie wystylizowaną witrynę. Możemy ją zapamiętać, bądź nawet sfotografować – układ kolorów może nam posłużyć jako wzór.
Olbrzymią skarbnicą kolorystycznych zestawień są książki, serwisy i magazyny na temat dekoracji i wystroju wnętrz. Tam naprawdę można utonąć w przeróżnych kombinacjach wizualnych. Do wyboru – do koloru!
Kolejnym nieocenionym źródłem inspiracji są „babskie” czasopisma, pełne kolorowych zdjęć. Warto założyć sobie teczkę, w której będziemy trzymać najciekawsze makijaże. Być może kiedyś będziemy potrzebować natchnienia?
Do makijażu może nas również zainspirować odzież! Patrząc na niektóre zestawienia kolorystyczne można naprawdę „stworzyć” piękny, ambitny makijaż.

Kreatywne eksperymenty
Warto modyfikować sprawdzone już przez nas pomysły. Na przykład, jeśli wiemy, ze dobrze nam w czarnej, grubej kresce, możemy zamiast niej spróbować grubej granatowej kreski i zobaczyć co się stanie.
Naszą kreatywność mogą stymulować reportaże z pokazów mody, telewizja (np. makijaże prezenterek wiadomości), teledyski i cała masa innych, pięknych obrazów.
Dobrze jest naszą wyobraźnię ćwiczyć, rysując makijaże na papierze, czyli robiąc tzw. face-charty. Napiszemy o nich więcej w kolejnych artykułach, a teraz, na koniec zamieszczamy szablon do wydrukowania w domu i „zabawy w kolory”.

face 300x203 Nauczyć się patrzeć – czyli o inspiracji słów kilka
Pobierz obrazek TUTAJ.

Mamy nadzieję, że nasz artykuł „rozświetlił” Wam nieco temat inspiracji kolorystycznych. Życzymy Wam, aby codzienny makijaż stał się dla Was prawdziwą przyjemnością.

Oryginalny artykuł zamieściłam na stronie www.wizazonline.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza